1
Blog

TOP 5 kwestii, o których nie możesz zapomnieć, przygotowując domową zupę jarzynową

By 29 stycznia 2021 Brak komentarzy

Zupa jarzynowa gości na domowych stołach właściwie od zawsze. Występuje w setkach i tysiącach odmian na całym świecie. My przyzwyczailiśmy się i uwielbiamy jej polską, tradycyjną wersję, ale na świecie zupy na bazie warzyw przybierają różne, często zaskakujące formy. Jak przygotować polską jarzynową? Czy sięgnąć po świeże, czy mrożone warzywa?

Przepis na zupę jarzynową zmieniał się na przestrzeni wieków. Ponoć jako pierwsi w dziejach świata zupy gotowali neandertalczycy, choć wówczas nie znano nawet garnków. Wykopywali w ziemi małe dołki, wykładali je skórami zwierząt i do środka wlewali wodę. Składnikami ich zupy najprawdopodobniej było głównie mięso i rośliny rosnące w okolicy. Być może były to zioła, a być może jakieś odmiany fasoli albo zwykłe liście i trawy. Zupę gotowano, wrzucając do niej kamienie rozgrzane wcześniej w ognisku. Gdy mniej więcej 5000 lat przed naszą erą pojawiły się naczynia ceramiczne, przyrządzanie zup stało się znacznie prostsze. W każdym kolejnym tysiącleciu, a potem stuleciu zmieniały się przepisy na zupy, aż w XIX wieku zaczęły one przypominać te dzisiejsze. Obecnie fantastyczną zupę jarzynową możemy przyrządzić w kilkanaście minut, stosując gotowe buliony, warzywa mrożone lub świeże i gotowe mieszanki przypraw. Prawdziwie domowy smak zupy jarzynowej osiągnąć można na wiele sposobów, pamiętając o pięciu najważniejszych kwestiach.

Dobry bulion to podstawa

Zdecydowana większość zup przygotowywana jest na bazie bulionów mięsnych lub warzywnych. Od ich jakości zależy ostateczny smak potrawy. Oczywiście najprościej sięgnąć po zwykłe kostki rosołowe, a tych wybór jest ogromny. Aromatyczne kostki drobiowe, wołowo-drobiowe, warzywne, z dodatkiem lubczyku lub bez niego i wiele, wiele innych rodzajów, pozwalają na przygotowanie dowolnej zupy i chyba każdy z nas nieraz z nich korzystał. Jednak ich smak nigdy nie dorówna bulionowi samodzielnie ugotowanemu od podstaw.

Najprostszy przepis na bulion mówi, że około 70-80 dag mięsa należy włożyć do garnka, a potem zalewa się je 2 litrami wody. Najlepszym wyborem jest każde mięso z kością, bez względu na to, czy jest ono drobiowe, czy wołowe, które należy gotować w wodzie około godziny. Z kolei chcąc przygotować warzywną bazę zupy, mięso i proces jego gotowania po prostu się pomija.

Do garnka następnie wkłada się warzywa. Można postawić na świeże marchewki, korzeń pietruszki, kawałek selera i pora, ale świetnie zastępuje je włoszczyzna mrożona. Dzięki wykorzystaniu gotowych, mrożonych warzyw oszczędza się mnóstwo czasu i wysiłku. Do przygotowania 2 l bulionu mięsnego potrzeba około 0,5 kg włoszczyzny, a do wersji wegetariańskiej potrzeba jej podwójnej ilości. Następnie do całości dorzucić trzeba jedną opaloną nad gazem cebulę oraz przyprawy takie jak 5-6 ziaren czarnego pieprzu, 3-4 ziarenka ziela angielskiego, 2 listki laurowe i łyżeczkę soli.

Jarzyny to podstawa

Gdy w garnku bulgocze smakowity bulion, pora na kolejne warzywa. Tradycyjnie do jarzynowej zupy dodaje się przede wszystkim fasolkę szparagową zarówno tę zieloną, jak i żółtą. Smak zupy rewelacyjnie podnosi brukselka. Warto dorzucić kilka różyczek kalafiora, może nawet niewielką garstkę zielonego groszku. Im więcej warzyw, tym ciekawszy smak zupy.

Najczęściej jednak jarzynowe zupy nie zawierają aż tak wielu warzyw, bo ci, co je gotują, uważają, że kłopotliwe jest kupowanie małych ilości tak różnych jarzyn. Wystarczy jednak zdecydować się na warzywa mrożone lub sięgnąć po gotowe zupy mrożone.

Przeglądając sklepowe zamrażarki, niektórzy będą zadziwieni różnorodnością mrożonych jarzyn. Fasolka szparagowa mrożona, zarówno zielona, jak i żółta, kalafior mrożony, fantastyczny groszek zielony i marchewka mrożona, ba… nawet brukselkę zamrożono. To wszystko zapewnia wielką wygodę w kuchni, bo kupując kilka opakowań różnych mrożonych warzyw, do jednej zupy można wykorzystać po jednej garści z każdego rodzaju. Dzięki temu domowa zupa z jarzyn może zachwycać nas bukietem smaków.

Ci, którym nie odpowiada takie rozwiązanie, mogą sięgnąć po gotowe mieszanki warzyw, bowiem mrożona zupa jarzynowa także spełni swoje zadanie. Zwolennicy jednorodnych smaków mogą postawić na mrożonki, z których na bazie swojego bulionu bez problemu przygotują zupę kalafiorową, krem z białych, żółtych lub czerwonych warzyw albo rewelacyjną zupę ogórkową. W końcu każdy z tych wariantów też jest zupą jarzynową.

Ziemniaki, kasza, makaron czy ryż?

Każdy ma swoje preferencje w tym zakresie, ale zmieniające się wskazania dietetyków często skutecznie modyfikują nasze menu. Wszyscy znamy odwieczny dylemat: pomidorowa z ryżem czy makaronem? Spór ten nigdy nie został rozstrzygnięty i pewnie nie zostanie, bo zwolenników każdej opcji jest mniej więcej tyle samo.

Gotując więc zupę jarzynową, można śmiało postawić na każde rozwiązanie w tym zakresie, pamiętając jednak o kilku zasadach. Jeśli dodajemy ziemniaki, to wrzucajmy je do garnka na końcu, tak by nie rozgotowały się zanadto. Najlepiej pokroić je w kostkę, a wówczas w ciągu kilku minut będą idealne. Jeśli w zupie ma znaleźć się makaron, to warto ugotować go w osobnym garnku, by był ugotowany al dente. Rozgotowane „kluchy” w zupie potrafią wielokrotnie obniżyć walory smakowe dania. Z kolei kaszę warto dodawać bezpośrednio do zupy, bo ta gotowana w bulionie z warzywami nabiera fajnego smaku i idealnie zagęszcza potrawę. Jeśli chodzi o ryż, to szkoły są zdecydowanie dwie. Jedni lubią ryż ugotowany wraz z zupą, a inni gotują go osobno. W pierwszym przypadku ryż dodaje zupie pewnej miłej gęstości, ale szybko może się rozgotowywać. Gotowany osobno staje się idealny, ale zupa będzie nieco rzadsza.

Zabielanie zup nie jest dziś w modzie, ale czemu nie…

Nasze babcie i mamy najczęściej podawały zupy zabielane śmietaną. Wydawało się, że odrobina 12- lub 18-procentowej śmietanki w zupie jest niezbędna. Jednak jak twierdzą dietetycy, nie powinniśmy zabielać zup, bo śmietana jest źródłem niepotrzebnych, dodatkowych kalorii. Zresztą trzeba przyznać, że „czysta” zupa, przyrządzona na prawdziwym, domowym bulionie nie potrzebuje żadnych zabielaczy, bo smakuje wyśmienicie. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by podawać zupę niezabieloną, a ci, którzy nie wyobrażają sobie zupy bez śmietanki, niech ją dodadzą tylko do swojej porcji.

Na koniec coś zielonego i aromatycznego

Cudownie pachnący, świeży koperek i soczyście zielona natka pietruszki to nieodłączny element każdej jarzynowej zupy. Drobno posikana zielenina dodana do zupy tuż przed podaniem podbija jej walory smakowe i zapachowe, nie mówiąc już o samej prezentacji. Jedzmy więc zupy, bo są pyszne, zdrowe i niech będą kolorowe!